LMA

Wino wyrosłe w popiele

Lanzarote · 2 min czytania

Wino wyrosłe w popiele
Foto: LastMinuteAdventure

Kiedy erupcje lat trzydziestych XVIII wieku pogrzebały ćwierć Lanzarote pod lawą i popiołem, pogrzebały też najlepszą ziemię uprawną wyspy. To, co rolnicy zrobili później, jest powodem, dla którego cała dolina jest dziś chroniona, malowana, fotografowana i pita na całym świecie.

Coś zauważyli. Warstwa czarnego wulkanicznego żwiru — picón, nazywanego też rofe — która zniszczyła im pola, robiła rzecz niezwykłą: chłonęła nocną rosę i zatrzymywała ją, a tej odrobinie deszczu, jaka spadała, nie pozwalała wyparować. Był to, przez przypadek, system nawadniania. Więc zaczęli kopać. Tysiące lejkowatych zagłębień, każde o szerokości od jednego do trzech metrów, przebitych przez popiół aż do dawnej gleby pod spodem. Na dnie każdego jeden jedyny krzew winorośli. Wokół każdego niski, półkolisty murek z kamienia układanego na sucho — zoco — żeby łamać wiatr.

Efektem jest La Geria: dolina czarnych kraterów, każdy z zielonym pióropuszem winorośli, wspinających się po zboczach w układzie, który przypomina nie tyle rolnictwo, ile land art. Ani kropli nawadniania. Każdy krzew obrabia się ręcznie, bo do leja nie wjedzie żadna maszyna. To rolnictwo jako wytrwałość, dające może osiemset do tysiąca dwustu kilogramów z hektara tam, gdzie winnica na kontynencie zebrałaby dziesięć razy tyle.

Szczepem, który zbudował sławę wyspy, jest Malvasía Volcánica, a wina z Lanzarote mają własną chronioną nazwę pochodzenia. Białe są wytrawne, napięte i lekko słone, z mineralnym pazurem, który ci, co go lubią, nazywają „wulkanicznym” i inaczej opisać go nie potrafią. Są też czerwone ze szczepu Listán Negro, różowe, musujące i słodkie wina Malvasía w dawnym stylu — te, które rozsławiły wino kanaryjskie w Anglii Szekspira.

Winobranie zaczyna się tu wcześnie, często już w lipcu: jedno z pierwszych w Europie, w miejscu, gdzie grona dojrzewają szybko pod afrykańskim słońcem. Większość bodeg przy drodze LZ-30 otwiera drzwi dla odwiedzających, a do degustacji zwykle dochodzi widok, który jest połową całej przyjemności.

Pij schłodzone, do ryby albo do koziego sera, i patrz przy tym pod nogi. Wszystko, co masz w kieliszku, wyszło właśnie stamtąd.

Odkryj Lanzarote z LMA

Więcej historii

Wyspa wyrzeźbiona przez naturęBiel, zieleń i wulkan: architektura LanzaroteCésar Manrique: artysta, który ukształtował wyspęOcean przygódŻycie pod falamiTysiąc lat opowieściSmak wulkanuPlaża na każdy nastrójWyspa, która wybrała powściągliwośćTam, gdzie sportowcy przyjeżdżają cierpiećLudzie, którzy stworzyli tę wyspęGóry OgniaŚlepy krab: biały, maleńki i jedyny na świecieSławni goście: pałac podarowany między królami i dom, który Omar Sharif przegrał w karty2053 dni ognia: kronika erupcjiUprawiać bez deszczu: chłopska inżynieria, która zadziwia światWiszący ogród FamaryPół wulkanu, zielone jezioro i ryczące wybrzeżePorosty i tabaiby: tak wraca życie po wulkanieDiabeł z Timanfaya i Madonna, która zatrzymała lawęSławni synowie wyspy: fizyk od Einsteina, głos "El talismán" i fryzjer z HaríiWyspa, której piraci nie dawali spokojuWiatr, który tłumaczy (prawie) wszystkoSurfing: El Quemao, Famara i fala, którą szanują mistrzowieŻeglarstwo: żeglowanie po morzu pasatówPuerto del Carmen: rybacka wioska, w której wszystko się zaczęło (i zakątek papug)Przetrwać bez deszczu: sztuczki roślin nadmorskichStworzenia z innego świata pod twoimi stopamiPiętnaście milionów lat: weteranka archipelaguMalpaís, lajial, hornitos: naucz się czytać lawęTunel lawowy, który wchodzi do morza600 stopni pod twoimi butamiTam, gdzie astronauci uczą się stąpać po innych światachBiałe złoto: saliny, które wykarmiły pół flotyKoszenila: owad, który zabarwił pół Europy na czerwonoLa Graciosa: ósma wyspa, bez asfaltu i bez pośpiechuKto mieszka na wyspie (i kto ją odwiedza)?Kolarstwo: zimowa siłownia zawodowcówKalendarz wyspy: cały rok fiest i wydarzeńPływy: ocean oddycha dwa razy dziennieAloes: zielona apteka wyspyStrażnicy wyspy: projekty, które o nią dbająOpowieści o diable z TimanfayiNajwiększy rezerwat morski Europy jest tuż obokPoza turystyką: co wyspa eksportuje