LMA

Tam, gdzie sportowcy przyjeżdżają cierpieć

Lanzarote · 2 min czytania

Tam, gdzie sportowcy przyjeżdżają cierpieć
Foto: LastMinuteAdventure

Każdej zimy, gdy północna Europa trenuje pod dachem, na Lanzarote przybywa cicha migracja: kolarze, triathloniści, biegacze i pływacy, których ściąga klimat, który nigdy naprawdę nie robi się zimny, i krajobraz, który odmawia ułatwiania czegokolwiek.

Powodem jest wiatr. Pasaty, które chłodzą wyspę, zamieniają też każdy przejazd w trening oporowy, a wulkaniczny teren sprawia, że płasko nigdy nie jest długo. Ironman na Lanzarote, rozgrywany od początku lat dziewięćdziesiątych, zbudował sobie światową renomę jednego z najtrudniejszych wyścigów w cyklu — nie z powodu upału czy dystansu, lecz z powodu wiatru i podjazdów. W triathlonowym świecie ukończenie go coś znaczy.

Wiele z tego krąży wokół Club La Santa na północno-zachodnim wybrzeżu: sportowego ośrodka zbudowanego wokół słonowodnej laguny, którego zaplecze ściąga na zimowe zgrupowania kadry narodowe i amatorskie kluby z całej Europy. Wokół niego wyspa po cichu stała się całoroczną siłownią pod gołym niebem. Trasy takie jak podjazd do Mirador del Río czy przejazd przez Góry Ognia figurują na liście marzeń poważnych kolarzy. Biegacze terenowi mają wulkany do okrążania. Pływacy długodystansowi mają zatoki, w których da się pływać przez cały rok.

Sportów wodnych nie trzeba przedstawiać. Famara to jedno z najlepszych miejsc w Europie do nauki surfingu, ze szkołami, które sadzają początkujących na spienionej fali, podczas gdy doświadczeni surferzy pracują nad rafami. Wschodnie wybrzeże w okolicach Costa Teguise to punkt obowiązkowy dla windsurfingu i kitesurfingu, za sprawą wiatru wiejącego z niezwykłą regularnością. Nurkowie mają wulkaniczne ściany, jaskinie i podwodne muzeum. Kajaki i deski SUP obrysowują spokojniejsze południowe wybrzeże.

Nie trzeba być sportowcem, żeby z tego wszystkiego skorzystać. Te same warunki, które pozwalają zawodowcom ciężko trenować w styczniu, pozwalają każdemu innemu spróbować czegoś nowego w zwykły wtorek: pierwszej lekcji surfingu, pierwszego nurkowania, roweru na popołudnie, wejścia na krater o zachodzie słońca.

Wyspa ma dawną przewagę, której żaden marketing nie wymyśli — w środku zimy na dworze wciąż jest ciepło, a wiatr wciąż wieje.

Odkryj Lanzarote z LMA

Więcej historii

Wyspa wyrzeźbiona przez naturęBiel, zieleń i wulkan: architektura LanzaroteCésar Manrique: artysta, który ukształtował wyspęOcean przygódŻycie pod falamiTysiąc lat opowieściSmak wulkanuPlaża na każdy nastrójWino wyrosłe w popieleWyspa, która wybrała powściągliwośćLudzie, którzy stworzyli tę wyspęGóry OgniaŚlepy krab: biały, maleńki i jedyny na świecieSławni goście: pałac podarowany między królami i dom, który Omar Sharif przegrał w karty2053 dni ognia: kronika erupcjiUprawiać bez deszczu: chłopska inżynieria, która zadziwia światWiszący ogród FamaryPół wulkanu, zielone jezioro i ryczące wybrzeżePorosty i tabaiby: tak wraca życie po wulkanieDiabeł z Timanfaya i Madonna, która zatrzymała lawęSławni synowie wyspy: fizyk od Einsteina, głos "El talismán" i fryzjer z HaríiWyspa, której piraci nie dawali spokojuWiatr, który tłumaczy (prawie) wszystkoSurfing: El Quemao, Famara i fala, którą szanują mistrzowieŻeglarstwo: żeglowanie po morzu pasatówPuerto del Carmen: rybacka wioska, w której wszystko się zaczęło (i zakątek papug)Przetrwać bez deszczu: sztuczki roślin nadmorskichStworzenia z innego świata pod twoimi stopamiPiętnaście milionów lat: weteranka archipelaguMalpaís, lajial, hornitos: naucz się czytać lawęTunel lawowy, który wchodzi do morza600 stopni pod twoimi butamiTam, gdzie astronauci uczą się stąpać po innych światachBiałe złoto: saliny, które wykarmiły pół flotyKoszenila: owad, który zabarwił pół Europy na czerwonoLa Graciosa: ósma wyspa, bez asfaltu i bez pośpiechuKto mieszka na wyspie (i kto ją odwiedza)?Kolarstwo: zimowa siłownia zawodowcówKalendarz wyspy: cały rok fiest i wydarzeńPływy: ocean oddycha dwa razy dziennieAloes: zielona apteka wyspyStrażnicy wyspy: projekty, które o nią dbająOpowieści o diable z TimanfayiNajwiększy rezerwat morski Europy jest tuż obokPoza turystyką: co wyspa eksportuje