Pod placem Wolności, tuż przy pomniku Kościuszki, kryje się jedno z najdziwniejszych muzeów w Polsce. Dętka to dawny kanał burzowy, zbudowany w latach 20. XX wieku jako część pierwszej nowoczesnej kanalizacji Łodzi. Nazwę zawdzięcza kształtowi: z przekroju wygląda jak rowerowa dętka. Dziś to oddział Muzeum Miasta Łodzi, gdzie schodzi się kilka metrów pod ziemię i idzie wąskim, ceglanym tunelem, słuchając historii o tym, jak miasto bez rzeki (karta 01) walczyło z wodą i nieczystościami. Dętka jest otwarta sezonowo, zwykle od wiosny do jesieni. Zabierz sweter, bo pod ziemią jest chłodno, i przygotuj się na klaustrofobiczne, ale fascynujące doświadczenie. To krótka wizyta, ale zostaje w pamięci na długo. Miasto od spodu robi wrażenie.
Łódź XIX wieku rosła tak szybko, że nikt nie nadążał z infrastrukturą. Miasto z kilkuset tysiącami mieszkańców przez dziesięciolecia nie miało nowoczesnej kanalizacji. Ścieki płynęły rynsztokami, a małe rzeki i strumienie, które kiedyś zasilały fabryki (karta 01), zamieniły się w ścieki. Epidemie były regularne, a śmiertelność, zwłaszcza wśród dzieci w famułach (karta 06), przerażająca. Dopiero po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku miasto mogło zająć się problemem na poważnie.
Kluczową rolę odegrał inżynier William Heerlein Lindley, znany z budowy systemów wodno-kanalizacyjnych w kilku europejskich miastach, w tym w Warszawie. Jego projekt dla Łodzi zakładał nowoczesną kanalizację, a jedną z jej części był właśnie kanał burzowy pod placem Wolności, zbudowany w połowie lat 20. Miał zbierać wodę deszczową i odprowadzać ją poza centrum. Kształt przekroju, owalny i spłaszczony, przypominał rowerową dętkę, i tak łodzianie go nazwali.
Po latach kanał przestał pełnić swoją funkcję i został udostępniony zwiedzającym jako oddział Muzeum Miasta Łodzi. Zwiedzanie wygląda tak: schodzi się po schodach kilka metrów pod poziom placu, a potem idzie wąskim, ceglanym korytarzem o długości kilkudziesięciu metrów. Jest chłodno, wilgotno i trochę ciasno, ale bardzo nastrojowo. Przewodnicy lub tablice opowiadają historię kanalizacji, epidemii i inżynierów, którzy zmienili życie miasta. To jedna z tych atrakcji, które mają w sobie coś z przygody.
Praktyczne informacje: Dętka jest zwykle otwarta sezonowo, od wiosny do jesieni, a godziny i zasady wejścia warto sprawdzić na stronie Muzeum Miasta Łodzi przed wizytą. Liczba osób, które mogą zejść jednocześnie, jest ograniczona, więc w weekendy może być kolejka. Nie jest to miejsce dla osób z silną klaustrofobią, a osoby z ograniczoną mobilnością powinny wziąć pod uwagę schody. Dzieci zwykle są zachwycone, bo schodzenie do kanału to prawdziwa wyprawa.
Łódź ma też inne podziemia, choć mniej dostępne: piwnice fabryk i kamienic, schrony, dawne przejścia. Niektóre z nich są czasem otwierane podczas festiwali i wydarzeń miejskich, jak Noc Muzeów. Plac Wolności, pod którym leży Dętka, jest zresztą dobrym punktem startowym do spaceru: stąd zaczyna się Piotrkowska (karta 04), niedaleko jest Stary Rynek (karta 39) i Manufaktura (karta 13). Połącz Dętkę ze spacerem po Pietrynie, a zobaczysz Łódź od dołu i od góry tego samego dnia. Dla wielu gości Dętka okazuje się niespodziewanym hitem całego wyjazdu. Nie ma tu wielkich eksponatów ani multimediów, jest za to autentyczna przestrzeń, która pozwala wyobrazić sobie, jak wielkim wyzwaniem była budowa nowoczesnego miasta na miejscu przemysłowego chaosu. A po wyjściu na powierzchnię plac Wolności wydaje się jaśniejszy niż przedtem.