Łódź ma opinię miasta z cegły, ale zieleni ma więcej, niż się wydaje. Park Źródliska, najstarszy park miejski w Łodzi, leży tuż przy Księżym Młynie (karta 11) i skrywa drzewa, które pamiętają czasy pierwszych fabryk, a także Palmiarnię, szklarnię pełną tropikalnych roślin, idealną na szary dzień. Nieco dalej od centrum rozciąga się Ogród Botaniczny, jeden z największych w Polsce, z ogrodem japońskim, alpinarium i kolekcjami roślin z całego świata. A jeśli chcesz prawdziwego lasu w granicach miasta, jedź do Łagiewnik (karta 07). Zieleń to łódzka odpowiedź na przemysłową przeszłość: miejsca, gdzie miasto oddycha. Zabierz koc, książkę i nie spiesz się, bo tu nikt się nie spieszy. Łódź zielona to najlepsza przeciwwaga dla Łodzi ceglanej.
Kiedy Łódź w XIX wieku rosła jak na drożdżach, zieleń nie była priorytetem. Fabrykanci budowali przędzalnie, kamienice i famuły, a przestrzeni na parki zostawało niewiele. Ale niektórzy z nich rozumieli, że robotnik potrzebuje odpoczynku, a miasto powietrza. Tak powstały pierwsze łódzkie parki, często związane z konkretnymi fabrykami i rodzinami przemysłowców (karta 12).
Park Źródliska to najstarszy park miejski w Łodzi. Nazwa pochodzi od źródeł, które kiedyś biły na jego terenie i zasilały rzekę Jasień, jedną z tych, które napędzały pierwsze fabryki (karta 01). Park leży w sąsiedztwie Księżego Młyna (karta 11) i pałacu Scheiblera (karta 09), więc łatwo połączyć go ze spacerem po imperium bawełnianego króla. Rosną tu stare drzewa, niektóre z nich liczą ponad dwieście lat i są pomnikami przyrody. To spokojne, zadbane miejsce, gdzie łodzianie spacerują z psami, czytają na ławkach i karmią kaczki.
W parku Źródliska stoi Palmiarnia, szklarnia z kolekcją roślin tropikalnych i subtropikalnych: palm, kaktusów, sukulentów, drzew cytrusowych i roślin, które w polskim klimacie nie przetrwałyby na zewnątrz. W zimowy albo deszczowy dzień to idealna ucieczka: wchodzi się z szarego miasta w wilgotne, ciepłe powietrze tropików. Dzieci uwielbiają wielkie liście i egzotyczne kształty, a dorośli doceniają chwilę ciepła. Godziny otwarcia warto sprawdzić przed wizytą, bo mogą się zmieniać sezonowo.
Ogród Botaniczny w Łodzi to zupełnie inna skala. Leży na zachodzie miasta, w okolicach parku na Zdrowiu, i zajmuje kilkadziesiąt hektarów, co czyni go jednym z największych ogrodów botanicznych w Polsce. Są tu różne działy: ogród japoński z mostkami i stawami, alpinarium z roślinami górskimi, arboretum z drzewami z różnych kontynentów, kolekcje roślin leczniczych i ozdobnych. Wiosną kwitną magnolie i azalie, jesienią ogród płonie kolorami. To świetne miejsce na długi spacer i piknik.
Łódź ma też inne zielone skarby: park Poniatowskiego, park Julianowski, park na Zdrowiu, który jest jednym z największych parków miejskich w Polsce, i wspomniany las w Łagiewnikach (karta 07), gdzie można zgubić się na kilka godzin. Zielona Łódź jest mniej znana niż fabryczna, ale równie ważna dla zrozumienia miasta. To tutaj łodzianie odpoczywają od cegły i betonu, a przyjezdni odkrywają, że miasto przemysłowe potrafi być zaskakująco łagodne. Połącz Palmiarnię z Księżym Młynem, a Ogród Botaniczny z popołudniem na Zdrowiu, i masz dwa zupełnie różne oblicza zielonej Łodzi. Jeden praktyczny szczegół: w upalne letnie dni łódzkie parki są prawdziwym ratunkiem, bo śródmieście z cegły i kamienia potrafi się mocno nagrzać. Wtedy najlepszym planem jest poranek w muzeum, popołudnie pod starymi drzewami, a wieczór znowu w mieście.