LMA

Jan Karski: łodzianin, który próbował ostrzec świat

Łódź · 3 Min. Lesezeit

Jan Karski: łodzianin, który próbował ostrzec świat

Jan Karski urodził się w Łodzi w 1914 roku jako Jan Kozielewski i dorastał w wielokulturowym mieście (karta 03), wśród żydowskich sąsiadów. W czasie wojny jako kurier Polskiego Państwa Podziemnego przedostał się do warszawskiego getta i do obozu przejściowego, by na własne oczy zobaczyć Zagładę. Potem dotarł do Londynu i Waszyngtonu, gdzie osobiście relacjonował przywódcom aliantów, co się dzieje z Żydami w okupowanej Polsce. Świat słuchał, ale nie zareagował tak, jak powinien. W Łodzi Karski ma swoją ławeczkę — siedzi na niej przy szachownicy i można się dosiąść. Jest też patronem ulicy i szkół. Jego historia przypomina, że pamięć o Zagładzie (karta 17) to także pamięć o tych, którzy próbowali pomóc. Dosiądź się do niego na chwilę.

Jan Karski, urodzony w Łodzi w 1914 roku jako Jan Kozielewski, wychowywał się w wielokulturowej dzielnicy, w której żydowscy sąsiedzi byli codziennością. Studiował prawo i dyplomację, szykował się do kariery w służbie zagranicznej. Wojna zmieniła wszystko. Po wrześniu 1939 roku trafił do niewoli, uciekł i dołączył do konspiracji, stając się kurierem Polskiego Państwa Podziemnego.

W 1942 roku, przed kolejną misją na Zachód, przyjął zadanie od przedstawicieli podziemia żydowskiego: miał zobaczyć na własne oczy, co dzieje się z Żydami, i przekazać to przywódcom aliantów. Przedostał się do warszawskiego getta, a następnie, przebrany, do obozu przejściowego w Izbicy. To, co zobaczył, zmieniło go na zawsze. Potem przedostał się przez Europę do Londynu, a w 1943 roku do Waszyngtonu, gdzie spotkał się m.in. z prezydentem Rooseveltem. Relacjonował, prosił o działanie, przekazywał apele. Odpowiedzi były uprzejme, ale ogólnikowe; pomoc na skalę tragedii nie nadeszła.

Po wojnie Karski został w Stanach Zjednoczonych, wykładał na Uniwersytecie Georgetown i przez długie lata milczał o swoich przeżyciach. Wrócił do nich dopiero w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, między innymi w filmie „Shoah” Claude'a Lanzmanna. Otrzymał tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata i honorowe obywatelstwo Izraela, a pośmiertnie Prezydencki Medal Wolności w USA. Zmarł w 2000 roku. W Łodzi Karski wrócił w postaci ławeczki: siedzi przy szachownicy, jakby czekał na partnera do gry. Możesz się dosiąść i przez chwilę pomyśleć o jego wyborach. Ławeczka należy do tej samej rodziny łódzkich pomników co ławeczka Tuwima (karta 15) — pomników, które nie stoją na cokole, tylko zapraszają do rozmowy.

Karski to nie jedyny łódzki bohater tej historii. W mieście i regionie żyli ludzie, którzy w czasie okupacji ukrywali Żydów, dzielili się jedzeniem, dokumentami, schronieniem — wielu z nich uhonorowano medalem Sprawiedliwych, a ich nazwiska można odnaleźć w bazach instytutu Yad Vashem i na łódzkich tablicach pamięci. Warto o nich pamiętać razem z pamięcią o ofiarach, bez upraszczania i bez przesadnego heroizowania.

Wybory Karskiego są dziś przedmiotem wielu książek i filmów, a jego postać wraca w szkolnych programach i na wystawach. W Łodzi jego nazwisko pojawia się na tablicach, w nazwach ulic i szkół. Warto poszukać lokalnych wydarzeń związanych z jego pamięcią — miasto regularnie organizuje spotkania, pokazy i debaty o odpowiedzialności świadka. Jak to połączyć? Po wizycie na stacji Radegast (karta 17) i na cmentarzu przy Brackiej (karta 18) usiądź na chwilę przy Karskim. To dobre miejsce, by zakończyć dzień, który uczy, że pamięć nie jest tylko o przeszłości, ale też o tym, co robimy dzisiaj.

Entdecke Łódź mit LMA

Mehr Geschichten

Łódź, która nie ma czym pływaćZiemia obiecana, czyli miasto zbudowane w pół wiekuMiasto czterech kultur i jednej ulicyPietryna, czyli jak czytać najdłuższą ulicę miastaBrzydkie kaczątko idzie do fryzjeraFabryka, kamienica, famuła — klasowy alfabet miastaLas, który się nie mieści w mieścieIzrael Poznański, król bawełny z własnym LuwremKarol Scheibler, człowiek, który miał własne miastoBiała Fabryka i pierwszy komin nad miastemKsięży Młyn: osiedle, które przetrwało wszystkoPałace fabrykantów: pokaż mi swój salonManufaktura: z fabryki w rynek miastaRok 1990 i miasto, które zna cenę drugiej szansyTuwim na ławeczce i nos, który błyszczy od szczęściaRubinstein: chłopak z Piotrkowskiej, który podbił światLitzmannstadt Getto: pamięć bez patosuCmentarz przy Brackiej: miasto kamieni i pamięciŚwięta wojna: ŁKS kontra WidzewMiasto kobiet, czyli łódzki matriarchat przy krosnachHollyŁódź: szkoła, schody i legendyAleja Gwiazd i Lynch, który zakochał się w kominachSe-ma-for: Miś Uszatek i dwa Oscary z miasta włókniarekZiemia obiecana w kadrze: spacer śladami WajdyMówić po łódzku: migawka, krańcówka i reszta słownikaZalewajka i spółka: kuchnia biedy, która została kuchnią duszyBary mleczne i nowa fala: gdzie jedzą miejscowiKawa, kraft i podwórka: trzecia fala na PietrynieCztery kuchnie czterech kultur: co przetrwało na talerzuRytuał niedzieli: targi, pchle targi i miasto późnego śniadaniaSłodka Łódź: cukiernie z historią i co przywieźć zamiast magnesuMiasto murali: największa galeria pod gołym niebem w PolsceOFF Piotrkowska: fabryka Ramischa jako laboratorium miastaDętka: muzeum w kanale pod placem WolnościWoonerfy: ulice, które zamieniły się w salonyPodwórka i bramy Pietryny: lustrzana kamienica i to, czego nie widać z ulicyZielona Łódź: palmiarnia, ogród botaniczny i najstarsze drzewa miastaStary Rynek i Bałuty bez stereotypuNekropolia trzech wyznań: Stary Cmentarz przy OgrodowejArchitektoniczne perły poza szlakiem: secesja, modernizm i dworzec jak katedraŁódź nocą: od klubów przy Pietrynie po Light Move FestivalEC1: elektrownia, która została miastem naukiOrientarium: zoo, które przeskoczyło ligę, i Łódź z dziećmiFala, Atlas Arena i sport na co dzień: plan, kiedy pogoda nie graRowerem i hulajnogą: miasto płaskie jak stółFestiwale, pod które warto ułożyć kalendarzMigawką po mieście: tramwaje, autobusy i najdłuższe linieDzień wypadowy: Nieborów, Arkadia, Spała i TumPlan na deszcz i plan idealny: 48 godzin w Łodzi