Pod numerem 138/140 na Piotrkowskiej (karta 04) stoi dawna fabryka Franciszka Ramischa, a w niej jedno z najważniejszych miejsc współczesnej Łodzi. OFF Piotrkowska otworzyła się na początku lat 2010. i szybko stała się laboratorium: w ceglanych halach i na dziedzińcu zamieszkały bary, restauracje, kawiarnie, pracownie projektantów, biura kreatywnych firm i sklepy z designem. W weekendowy wieczór dziedziniec pęka w szwach, latem są koncerty, targi i pokazy. To tu Łódź sprawdza, czym może być po przemyśle: miejscem, gdzie się tworzy, je, pije i spotyka. Przyjdź wieczorem na piwo (karta 29), zostań na koncert, wyjdź o północy z poczuciem, że miasto żyje. To miejsce najlepiej pokazuje, że w Łodzi ceglane mury nie są pomnikiem przeszłości, tylko sceną dla teraźniejszości.
Franciszek Ramisch był jednym z łódzkich fabrykantów drugiego szeregu, niezbyt znanym poza miastem, ale jego zakład przy Piotrkowskiej miał to, co w Łodzi najcenniejsze: ceglane budynki z charakterem, rozległy dziedziniec i położenie w samym środku miasta. Po upadku przemysłu (karta 14) budynki stały puste i niszczały, jak dziesiątki innych fabryk. Na początku lat 2010. prywatny inwestor postanowił zrobić z nimi coś innego niż kolejny biurowiec.
Tak narodziła się OFF Piotrkowska. Koncepcja była prosta i odważna: wynajmować przestrzenie ludziom kreatywnym i gastronomii po przystępnych cenach, stworzyć miejsce, gdzie będzie się coś działo, i pozwolić mu rosnąć organicznie. Zadziałało szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Na dziedzińcu wyrosły bary i restauracje, w halach otworzyły się pracownie projektantów, showroomy, agencje reklamowe, studia fotograficzne i sklepy z designem. OFF stał się symbolem nowej Łodzi i zdobywał nagrody za rewitalizację.
Co tu znajdziesz? Przede wszystkim jedzenie i picie (karta 28, karta 29): bistra, burgery, kuchnie świata, bary z kraftem, kawiarnie. Wieczorami dziedziniec zamienia się w miejski salon, zwłaszcza latem, kiedy ludzie siedzą na zewnątrz do późna. Regularnie odbywają się tu koncerty, targi projektantów, pokazy filmowe i imprezy tematyczne. W ciągu dnia warto zajrzeć do sklepów z lokalnym designem, gdzie można znaleźć niebanalne pamiątki (karta 32).
OFF Piotrkowska ma też znaczenie symboliczne. Pokazała, że stare fabryki nie muszą być tylko muzeami (karta 09) czy centrami handlowymi (karta 13), ale mogą stać się żywymi dzielnicami dla ludzi, którzy tworzą. Ten model inspirował inne projekty w mieście i w Polsce. Łódź Design Festival (karta 47) przez lata związany był z tym miejscem, a wiele młodych firm stawiało tu pierwsze kroki. To laboratorium, w którym miasto testuje, czym może być po przemyśle.
Rada praktyczna: przyjdź dwa razy. Raz w ciągu dnia, kiedy jest spokojnie, żeby obejrzeć architekturę, zajrzeć do pracowni i sklepów, wypić kawę. Drugi raz w piątek lub w sobotę wieczorem, żeby zobaczyć OFF w pełnej krasie, z tłumem, muzyką i gwarem rozmów w kilku językach. Stąd łatwo przejść dalej Piotrkowską na południe, w stronę Księżego Młyna (karta 11), albo na północ, w stronę nocnego życia śródmieścia (karta 42). OFF to dobry punkt startowy dla każdego wieczoru w Łodzi. Warto też zwrócić uwagę na samą architekturę: odsłonięta cegła, żeliwne kolumny, stare okna fabryczne i napisy, które przetrwały dekady. Inwestorzy zostawili tu sporo śladów przeszłości, dzięki czemu przy piwie na dziedzińcu wciąż czuć, że to była fabryka. Ten kontrast między przemysłowym tłem a współczesnym życiem to istota Łodzi, i OFF pokazuje ją w pigułce.